Nie każde zdjęcie da taki sam efekt. Różnica między filmikiem, przy którym cała rodzina milknie, a takim, który wygląda dziwnie, rozstrzyga się niemal w całości na etapie wybierania zdjęcia. Poniżej uczciwe zestawienie: co działa, co jest ryzykowne, a czego lepiej nie wysyłać.
Pięć rzeczy, które decydują o efekcie
Jak duża jest twarz na zdjęciu
To najważniejsze. Animacja pracuje na kilkudziesięciu punktach twarzy, więc twarz musi mieć na zdjęciu miejsce. Portret do popiersia albo zbliżenie głowy to sytuacja idealna. Zdjęcie grupowe zrobione z drugiego końca ogrodu, gdzie jedna twarz jest wielkości paznokcia, nie da dobrego efektu.
Ostrość dokładnie na twarzy
Zdjęcie może być stare, porysowane i wyblakłe. Ale oczy, nos i usta muszą być czytelne. Jeśli twarz jest poruszona albo jest tylko szarą plamą, nie ma z czego pracować.
Wzrok w obiektyw albo lekko z boku
Ujęcie na wprost i trzy czwarte profilu działają pewnie. Ostry profil, głowa odwrócona albo odchylona do tyłu to loteria.
Odsłonięta twarz
Okulary nie są problemem. Kłopot to dłoń przy ustach, włosy na oczach, kapelusz rzucający twardy cień na pół policzka albo mocne odbicie światła na szkłach.
Jedna główna osoba
Gdy na zdjęciu jest kilka osób, animacja skupia się na najbardziej wyraźnej twarzy. Dwie twarze obok siebie zwykle wychodzą dobrze, pięć osób w rzędzie daje często nierówny efekt. Jeśli zależy ci na konkretnej osobie, wytnij ją przed wysłaniem.
| Wysłane zdjęcie | Czego się spodziewać |
|---|---|
| portret, ostra twarz, na wprost | bardzo dobry efekt |
| stary portret atelierowy, porysowany | dobry, rysy zostaną |
| zdjęcie grupowe, małe twarze | słaby, najpierw wytnij |
| profil, zasłonięta twarz | nieprzewidywalny |
| portret zeskanowany z książki | słaby, raster druku się wzmocni |
Wiek i uszkodzenia to nie problem
To najczęstsza obawa. Studyjne zdjęcie sprzed stu lat bywa lepszym materiałem niż zdjęcie z telefonu w ciemnym pokoju, bo portrety atelierowe mają wyraźne rysy i równe światło. Zażółcenie, pęknięcia i brakujące narożniki nie przeszkadzają. Pamiętaj tylko: co jest uszkodzone na zdjęciu, zostanie uszkodzone na filmie - ożywianie nie jest retuszem.
Format, rozdzielczość i orientacja
Wysyłaj JPG albo PNG. Najlepiej, gdy dłuższy bok ma co najmniej 1000 pikseli; większe pliki zmniejszamy sami, nie musisz nic ustawiać. Orientacja nie ma znaczenia, obrót robimy automatycznie. Najgorszy wariant to zrzut ekranu zdjęcia z portalu społecznościowego, bo przeszedł dwie kompresje i szczegóły twarzy się rozpadły.
W razie wątpliwości - przytnij
Najszybszy sposób na lepszy efekt to przycięcie zdjęcia do głowy i ramion. Otwórz edytor w telefonie, odetnij otoczenie i wyślij wycinek. Na filmie zobaczysz wtedy twarz, a nie tło.
Co ze zdjęciami z pogranicza
Czasem lepszego zdjęcia po prostu nie ma. Wtedy spróbuj - ze świadomością, że mała albo nieostra twarz może dać niewiele ruchu albo ruch dziwny. Jeśli efekt cię nie przekona, przeczytaj, dlaczego ożywione zdjęcie wygląda dziwnie - wypisujemy tam konkretne przyczyny i sposoby na nie.
Gdy film będzie gotowy, przyda się trzecia część: jak wysłać ożywione zdjęcie rodzinie, żeby po drodze nie stracić jakości.
Krótka lista przed wysłaniem
- 1Wyraźnie widzę oczy, nos i usta.
- 2Twarz zajmuje co najmniej jedną dziesiątą kadru.
- 3Na twarzy nie ma dłoni, włosów ani mocnego odbicia.
- 4Plik nie jest zrzutem ekranu z portalu społecznościowego.
- 5Jeśli na zdjęciu jest kilka osób, wyciąłem tę główną.
